Z branży

  • Zakupy i gospodarkaZakupy i gospodarka
    Zdanie sobie sprawy z tego, że zakupy tak naprawdę napędzają najbardziej współczesną gospodarkę jest pierwszym krokiem do tego, aby stać się całkowicie racjonalnym konsumentem. Bez względu na to co słyszy …
  • Sklepy zagracone są nieatrakcyjne dla klientówSklepy zagracone są nieatrakcyjne dla klientów
    Porządek na półkach sklepowych jest podstawą. Jeżeli klient udaje się do sklepu i okazuje się, że wewnątrz nic nie jest poukładane, panuje chaos i nie może niczego znaleźć, to z …

Najnowsze komentarze

    Strony

    Bolesław

    Jak u Wokulskiego

    Opisywany przez Bolesława Prusa, często z lekką ironią, sklep należący do głównego bohatera powieści, potraktować można w dzisiejszych czasach jako, budzący pewną nostalgię i tęsknotę ,wzór do naśladowania. Elegancko, gustownie wyposażony lokal, z pięknymi, stylowymi witrynami mieścił dość szeroka gamę towarów. Była tam galanteria, wysokiej jakości towary kolonialne, a także zabawki. Personel sklepu składał się z kierownika i kilku subiektów, czasem dołączał do nich właściciel. Większość klientów nie była anonimowa, wszyscy pracownicy sklepu znali ich z imienia i nazwiska. Każdego kupującego traktowano indywidualnie, orientując się jego specyficznych gustach i potrzebach. Nie mogło być mowy o zniecierpliwieniu, gdy klient lub klientka po przymierzeniu dwudziestu par rękawiczek nie kupili żadnej lub kupili coś całkiem innego. Wybrany towar obsługa sklepu pieczołowicie i gustownie pakowała. Zakupy odbierane być mogły osobiście przez kupującego lub odesłane pod wskazany adres za pośrednictwem gońca. Obowiązkiem personelu było również prowadzenie niezobowiązującej konwersacji, chyba że klient sobie tego nie życzył.