Z branży

  • Odwieczny dylemat – co kupić na prezent
    Przynajmniej kilka razy w roku stajemy przed problemem – jaki prezent kupić komuś na imieniny, urodziny, lub inne okazjonalne uroczystości. Pierwsza myśl, która nas nachodzi, to co dana osoba lubi. …
  • Jak dobór akcesoriów sklepowych wpływa na klientów?
    Marketing to dziś jedna z najprężniej rozwijających się dziedzin. Reklama bowiem jest obecna w naszym życiu nieustannie, mamy reklamy internetowe, reklamy na drogach, reklamy w radiu i telewizji. Reklamy można …

Najnowsze komentarze

    Strony

    Bolesław

    Jak u Wokulskiego

    Opisywany przez Bolesława Prusa, często z lekką ironią, sklep należący do głównego bohatera powieści, potraktować można w dzisiejszych czasach jako, budzący pewną nostalgię i tęsknotę ,wzór do naśladowania. Elegancko, gustownie wyposażony lokal, z pięknymi, stylowymi witrynami mieścił dość szeroka gamę towarów. Była tam galanteria, wysokiej jakości towary kolonialne, a także zabawki. Personel sklepu składał się z kierownika i kilku subiektów, czasem dołączał do nich właściciel. Większość klientów nie była anonimowa, wszyscy pracownicy sklepu znali ich z imienia i nazwiska. Każdego kupującego traktowano indywidualnie, orientując się jego specyficznych gustach i potrzebach. Nie mogło być mowy o zniecierpliwieniu, gdy klient lub klientka po przymierzeniu dwudziestu par rękawiczek nie kupili żadnej lub kupili coś całkiem innego. Wybrany towar obsługa sklepu pieczołowicie i gustownie pakowała. Zakupy odbierane być mogły osobiście przez kupującego lub odesłane pod wskazany adres za pośrednictwem gońca. Obowiązkiem personelu było również prowadzenie niezobowiązującej konwersacji, chyba że klient sobie tego nie życzył.