Z branży

  • Osoby narażone na zostanie zakupoholikiemOsoby narażone na zostanie zakupoholikiem
    Nie da się określić potencjalnej grupy ryzyka, która może zacząć chorować na tę dolegliwość. Zakupoholizm jest przypadłością, która może stać się problemem zarówno osoby bogatej jak i biednej. Niestety tak …
  • Kosze upominkowe WarszawaKosze upominkowe Warszawa
    Przygotowania do ślubu. Kiedy zaczynamy planować ślub praktycznie nie zdajemy sobie sprawy jak wiele rzeczy będziemy musieli załatwić. Organizacja ceremonii oraz wesela to ciągłe podejmowanie decyzji. Państwo młodzi muszą wybrać …

Najnowsze komentarze

    Strony

    Jak u Wokulskiego

    Opisywany przez Bolesława Prusa, często z lekką ironią, sklep należący do głównego bohatera powieści, potraktować można w dzisiejszych czasach jako, budzący pewną nostalgię i tęsknotę ,wzór do naśladowania. Elegancko, gustownie wyposażony lokal, z pięknymi, stylowymi witrynami mieścił dość szeroka gamę towarów. Była tam galanteria, wysokiej jakości towary kolonialne, a także zabawki. Personel sklepu składał się z kierownika i kilku subiektów, czasem dołączał do nich właściciel. Większość klientów nie była anonimowa, wszyscy pracownicy sklepu znali ich z imienia i nazwiska. Każdego kupującego traktowano indywidualnie, orientując się jego specyficznych gustach i potrzebach. Nie mogło być mowy o zniecierpliwieniu, gdy klient lub klientka po przymierzeniu dwudziestu par rękawiczek nie kupili żadnej lub kupili coś całkiem innego. Wybrany towar obsługa sklepu pieczołowicie i gustownie pakowała. Zakupy odbierane być mogły osobiście przez kupującego lub odesłane pod wskazany adres za pośrednictwem gońca. Obowiązkiem personelu było również prowadzenie niezobowiązującej konwersacji, chyba że klient sobie tego nie życzył.

    Comments are closed.